Brick Fanatics udostępnia ekskluzywny czat z Bobem Jonesem, zainteresowanym KLOCKI LEGO fan, który doprowadził do potwierdzenia zakończenia promocji Daily Mail.Ostatnio, KLOCKI LEGO Grupa zrobiła gwałtowną woltę. Ojciec i KLOCKI LEGO fan Bob Jones opublikował list otwarty, w którym wyraził swoje rozczarowanie działaniami promocyjnymi firmy w brytyjskim tabloidzie Daily Mail, który stał się wirusowy. Po początkowej standaryzowanej odpowiedzi wskazującej, że niewiele się zmieni, liczba osób wspierających Boba w mediach społecznościowych wzrosła, aż nagłówki trafiły na pierwsze strony gazet, gdy KLOCKI LEGO Grupa ogłosiła zakończenie współpracy z Daily Mail. Pomiędzy występami w duńskiej telewizji i wywiadami dla mediów na całym świecie, Bob znalazł czas na rozmowę z Brick Fanatics o tym, jak to wszystko się stało i co czuje, że zostało osiągnięte.
Co skłoniło Cię do rozpoczęcia kampanii?
Najpierw napisałem list otwarty do KLOCKI LEGO Grupa, bo miesiąc temu musiałam odmówić synowi, kiedy zobaczył w supermarkecie ofertę darmowego zestawu LEGO w „Daily Mail”. Ich nagłówki, moim zdaniem, wykroczyły poza zwykłe relacjonowanie ich prawicowych poglądów i zaczęły promować bardzo stronniczą, nieuzasadnioną opinię o grupach ludzi w naszym społeczeństwie, stawiając ich wszystkich w negatywnym świetle. To dyskryminacja i nie powinna być tolerowana. Tydzień temu wydrukowali kilka nagłówków, które moim zdaniem posunęły się za daleko. Przypomniałam sobie, jak mój syn prosił mnie o zestaw LEGO, i to sprawiło, że pomyślałam: „Dlaczego taka fajna, postępowa firma jak LEGO chciałaby być kojarzona z tymi ludźmi?”. Nie zamierzałam rozpoczynać kampanii, chciałam zadać pytanie i sprawdzić, czy ktoś w LEGO zechce mnie posłuchać. Okazało się jednak, że wiele osób się ze mną zgodziło, a post, który zamieściłam na ich stronie na Facebooku, szybko stał się viralem z hashtagami #nolego i #stopfundinghate. Stop Funding Hate to prawdziwi aktywiści walczący o zerwanie relacji między reklamodawcami a niektórymi wydawnictwami. Jestem po prostu fanem LEGO i tatą, który chciał zadać pytanie.
Dlaczego czujesz LEGO Group a Daily Mail nie powinno być linkowane?
LEGO ma wizerunek. Włączenia, wspierania kreatywności. Produktu, który łączy ludzi. Nie pasuje do wizerunku, jaki według mnie ma Mail. Jestem pasjonatem LEGO i szczerze czułem, że dla dobra swojego wizerunku powinni może trochę bardziej przyjrzeć się trasie dystrybucji, z której korzystają. Nie byłem w tym odosobniony, wiele osób było rozczarowanych, gdy odkryło istnienie takiego powiązania.
Czy spodziewałeś się takiej przyczepności, jaką osiągnąłeś? wszystko LEGO Group opublikowano na Facebooku, a ludzie odpowiedzieli, wspominając o Twojej kampanii.
Nie, nie. W najlepszym razie myślałem, że zdobędę 20 lub 30 lajków. W nadziei na uzyskanie takiej liczby, zamieściłem link w innej grupie na Facebooku, do której należę. Albo wszyscy kochali LEGO na tyle, by je polubić, albo nie lubili Maila na tyle, by zrobić to samo. W porze lunchu byłem podekscytowany, bo dostałem kilkaset lajków, poszedłem spać widząc prawie tysiąc. W niedzielę wieczorem około 20 000 osób polubiło, udostępniło i dyskutowało. Komentarze są w 99% pozytywne, bardzo mało osób mi dokucza, ale było ich kilka. Jedną rzeczą, która mnie jednak drażniła, było wiele osób wzywających do bojkotu. Nigdy o to nie prosiłem i odpowiedziałem wielu z nich, żeby tego nie robili. Chciałem zaapelować do LEGO Groupsumienie. Nie chciałem myśleć o tym, że dzieciaki stracą zabawkę, na którą miały ochotę, tylko dlatego, że zadałem pytanie. [caption id="attachment_12838" align="aligncenter" width="2592"] Bob Jones i jego syn Haden budują Żółtą Łódź Podwodną.[/caption]
Jak bardzo byłeś zszokowany, gdy LEGO Group ogłosił zakończenie partnerstwa?
Spodziewałem się, że dostanę ogólnikową odpowiedź i na początku właśnie taką otrzymałem. Ich pierwsza odpowiedź na Facebooku kilka dni później była bardzo wymijająca w ich stanowisku. Wiele osób śledzących post myślało podobnie i dało im to do zrozumienia. Myślę, że to ponownie rozpaliło ogień. Ludzie byli rozczarowani firmą, którą zawsze wspierali. Gdybym w tym momencie pytał tylko ja, wzruszyłbym ramionami i zostawił to tak, ale czułem się w pewnym sensie zobowiązany do poszukiwania lepszej odpowiedzi ze względu na 22 000 osób, które mnie wspierały. Odpisałem e-mailem, listem do CEO, szefa LEGO UK i szefa marketingu. W piątek wieczorem, 11 listopada, tydzień po moim pierwszym poście, otrzymałem e-mail od szefowej działu obsługi klienta. Poinformowała mnie, że kończą współpracę. Poszedłem spać z lekkim, głupkowatym uśmiechem na twarzy, niepewny, co będzie dalej. Zastanawiałem się, jak powinienem odpowiedzieć i czy zamierzają to upublicznić. Około 10:30 rano w sobotę się udało. Właśnie wtedy mój telefon zaczął bez przerwy pikać. Byłem zdumiony reakcją i osobiście poczułem się bardzo zaszczycony, że zrozumieli, o co mi chodzi. Bardziej imponujące było jednak to, jak ludzie znów zaczęli kibicować firmie. Odpowiedziałem, ponownie publikując na ich tablicy, tylko tym razem zmieniając hashtag na #yeslego, który wkrótce potem stał się popularny. W sobotę uczciłem swoje małe zwycięstwo, kupując zestaw Beatlesów Żółta Łódź Podwodna. Mój syn i ja spędziliśmy weekend na jego tworzeniu i słuchaniu mnóstwa Beatlesów. Było wspaniale.
Jak myślisz, jaką wiadomość wysyła to rodzicom i dzieciom na całym świecie?
Myślę, że wiele osób dostrzegło siłę mediów społecznościowych i wiele z nich stwierdziło, że to niesamowite, jak jeden głos może prowadzić do pozytywnych zmian. Myślę, że zwiększyło to pozytywne postrzeganie grupy Lego. Są jedną z pierwszych firm, które zajęły to stanowisko, a Stop Funding Hate prowadzi kampanię, a wiele osób tweetowało i komentowało na ich stronie, jak bardzo są zadowoleni z tej decyzji. Otrzymałem wiele osobistych wiadomości od ludzi, którzy pisali, że takie rzeczy powinny zdarzać się częściej. Pewien mężczyzna powiedział mi, że mieszka w Wielkiej Brytanii od ósmego roku życia, czyli od 12 lat. Przeprowadził się tu z rodziną z Pakistanu. Powiedział, że świadomość, że w Wielkiej Brytanii są ludzie, którzy sprzeciwiają się rasizmowi, ksenofobii i dyskryminacji, sprawiła, że poczuł dumę, że może nazywać Wielką Brytanię swoim domem. Nie potrafię opisać uczucia, jakie towarzyszyło mi, gdy uświadomiłem sobie, że mój prosty list znaczył tak wiele dla innej osoby. Napisałem do firmy produkującej zabawki, ponieważ byłem nieszczęśliwy, a ostatecznie sprawiłem, że obcy człowiek poczuł się szczęśliwszy w miejscu, w którym mieszka. To się nie zdarza zbyt często w życiu.
Jakie masz rady dla innych osób, które chcą coś zmienić?
Nie sądzę, żeby istniała na to formuła gwarantująca rezultaty. Ludzie komentowali mój list jako uprzejmy, pozytywny i jasno napisany. Nikt cię nie posłucha, jeśli nie sformułujesz odpowiednio argumentu i nie przedstawisz go w sposób, który zatrzyma czytelnika po pierwszym zdaniu. Miej dowody na poparcie swojego stanowiska. Myśl krytycznie. I ewentualnie miej 24 000 osób po swojej stronie. Pomyśl też o zmianie ustawień prywatności na swojej stronie na Facebooku. Chociaż zdecydowana większość komentarzy była przychylna i zgadzała się z moim stanowiskiem, byli tacy, którzy źle zinterpretowali to, co napisałem, i przekręcili to tak, że mieli z tego powodu osobisty problem.
Na które zestawy LEGO Ty i Twoja rodzina czekacie najbardziej w te Święta Bożego Narodzenia?
Mam sześcioletniego fana LEGO, który oficjalnie został włączony do kultu Minecrafta. Zazwyczaj wskazuje tylko na te zestawy. Sam tego nie rozumiem. To w zasadzie zwykłe LEGO, prawda? Dostanie kilka zestawów na te święta. Ku jego rozczarowaniu, nie będzie to jednak duży zestaw Mine Cart. Najchętniej kupiłbym zestaw, który sam się chowa po skończonej zabawie, ale czuję, że jeszcze długo będę na niego czekać.
co myślisz o LEGO GroupDecyzja? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach.
Komentarze
Bądź pierwszy!