Czy seria LEGO Ultimate Collector umarła śmiercią?

Czy seria LEGO Ultimate Collector umarła śmiercią?

Podczas gdy społeczność AFOL-ów pogrąża się w rozczarowaniu po ogłoszeniu nowego zestawu Hoth „Ultimate Collector Series”, ja zastanawiam się, co poszło nie tak. Powody, dla których ludzie czują się tak rozczarowani, są dobrze udokumentowane, a Rich, zazwyczaj zagorzały zwolennik ekskluzywnych zestawów z najwyższej półki, już wyraził swoje odczucia w tej sprawie.

W tym przypadku mam do czynienia z dwoma kwestiami i najpierw je rozdzielę. Niezależnie od tego, czy zestaw jest oznaczony jako UCS, czy nie, zawsze pojawia się pytanie o wartość: czy jest dobry sam w sobie i czy jest wart swojej ceny? Nie o to mi chodzi; przecież zestaw nie musi być dobry, żeby być UCS, ani nie musi być wart swojej ceny. Patrzę więc na tę małą złotą etykietę i zastanawiam się: co sprawia, że ​​zestaw UCS jest „UCS”? Mam przeczucie, wiem, a właściwie mam przeczucie, że większość z nas je ma, ale jednoznaczne określenie tego czarno na białym to co innego niż odczucie, więc przyjrzyjmy się temu „pretendentowi” i zobaczmy, dokąd zmierza.

W mojej recenzji UCS Slave, którą recenzuję ponad rok temu, zauważyłem kilka uwag, że elementy rozgrywki wślizgują się do tego, co miało być modelem ekspozycyjnym, i pamiętam, że miałem wrażenie, że niektóre z nich po prostu nie powinny się tam znaleźć. Wybaczyłem im jednak te drobne niedociągnięcia, ponieważ reszta była absolutnie piękna. To właśnie uświadamia mi, co moim zdaniem powinno być jedyną cechą definiującą zestaw UCS: duży to za mało, musi być piękny, musi wyglądać imponująco, jak rzeźba. Zgadzam się z Richem w tej kwestii; zestaw UCS powinien stać na wystawie i wyglądać jak dzieło sztuki. Myślę, że całkiem jasne jest, że nowy zestaw Hoth nie do końca „spełnia” w tym względzie wymagania.

Wtrącę się na chwilę, bo powiem wam, jak moim zdaniem to wygląda... Zamiennik niedawno wycofanego zestawu Gwiazdy Śmierci. Mnóstwo figurek, mnóstwo funkcji i mnóstwo akcji. Można by argumentować, że Gwiazda Śmierci była pojedynczą jednostką, a nie zbiorem czterech różnych zestawów usianych luźnymi elementami, ale powiedziałbym, że to tylko świadczy o tym, jak dobry jest ten zestaw. Jeśli chodzi o to, czym próbuje być, jeśli chodzi o produkt, wygląda mi to po prostu na nowy „największy zestaw”. Warto zauważyć, że numer 10188 nie miał na sobie znaczka UCS.

Z mojego punktu widzenia, na ten zestaw z Hoth można patrzeć dwojako: albo to naprawdę kiepski zestaw UCS, albo to duży zestaw z odznaką UCS. Wiem, po której stronie się skłaniam i myślę, że to druga opcja, bardziej niepokojąca z tych dwóch. Im dłużej się temu przyglądam, tym bardziej dochodzę do wniosku, że to po prostu nie jest zestaw UCS, jest tak daleki od wszystkiego, co nosiło tę markę, że… KLOCKI LEGO Mogą mi mówić, że chcą tylko UCS, ale ja w to nie wierzę. Wierzę jednak, że pracowali nad następcą Gwiazdy Śmierci i ktoś może zdał sobie sprawę, że nie mają kontynuacji Slave I i myśliwca TIE, więc postanowili „wypełnić lukę”, umieszczając na tym złotą odznakę.

Wszystko to wydaje mi się trochę „ojej”, ale im głębiej się w to zagłębiam, tym bardziej jestem zdezorientowany. KLOCKI LEGO Strona zakupowa nie używa tagu „Ultimate Collector Series” i jest on wspomniany tylko w opisie myśliwca TIE, a nie Slave I. Jednak to w filmach projektantów termin ten pojawia się najczęściej i zauważalne jest, że ani Tumbler, ani Helicarrier nie są wymieniane w swoich filmach jako zestawy UCS. Większość AFOLi prawdopodobnie uznałaby oba za należące do tej kategorii, więc czy społeczność jest winna przypisania go do zestawów, do których tak naprawdę nie należy? Być może społeczność w pewnym stopniu rozszerzyła i wzięła sobie do serca to, co kiedyś było luźnym tagiem, przekształcając je w solidny i szanowany temat. Jeśli tak, to dlaczego nie KLOCKI LEGO chcesz zarobić na tej sile nabywczej napędzanej przez społeczność i uderzyć złotą odznaką za wszystko powyżej 100 funtów.

Tak czy inaczej, fani zareagowali szybko i solidarnie w głosie, a szkoda została wyrządzona.

Czy marka UCS jest już martwa? Nie sądzę, ale czy jest zraniona? Powiedziałbym, że tak. KLOCKI LEGO Teraz widzę to na dwa sposoby: jeśli następny zestaw UCS będzie prawdziwym, hardkorowym modelem AFOL czegoś nowego, na przykład średniego transportowca GR-75 lub krążownika Nebulon B, albo jeśli odwalimy kawał dobrej roboty z dużym, statycznym Rancorem zbudowanym z klocków, to cóż, jesteśmy na 100% i po prostu nie będziemy już patrzeć na dolny róg tego zestawu z Hoth. Ale jeśli będzie to „Bitwa o Endor” z bunkrem, kilkoma drzewami, oddzielnym generatorem osłon i mnóstwem minifigurek Ewoków, obawiam się, że równie dobrze można by zmienić „UCS” na „JABS”: Just Another Big Set, a AFOL-e będą wspominać czasy, gdy seria Ultimate Collector coś dla nich znaczyła.

Nasza wiara przechyla się na krawędź, w którą stronę wyląduje?

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany
Zachowuj się kulturalnie. Nie wysyłaj spamu ani wulgaryzmów.