Steve wspomina również o „nieprzestrzeganiu instrukcji”, co sugeruje, że mieli oni wszystko zaplanowane – jeśli nie całkowicie – przed wciąż niejasnym, dziesięciodniowym terminem realizacji. Wszystko to jest ważne do uwzględnienia przy ocenie finalnych wersji. Być może dla większości widzów ten brak przejrzystości w odniesieniu do funkcjonujących elementów programu jest nieistotny. Dla mnie jednak jest to istotny problem. Chciałbym również, aby struktura eliminacji była bardziej spójna, z eliminacją tylko jednej drużyny w każdej rundzie. Ciekawie byłoby zobaczyć, jak niektóre drużyny, które odpadły we wczesnych rundach, poradziłyby sobie z późniejszymi wyzwaniami. Ogólnie rzecz biorąc, program był z pewnością całkiem przyjemny, nawet pomimo wszystkich pułapek reality show, takich jak zbyt długie, dramatyczne pauzy i kreatywny montaż. Zespoły opracowały naprawdę interesujące rozwiązania problemów, z którymi się borykały. Dzieci poradziły sobie lepiej, niż, jak sądzę, wiele osób się spodziewało i nie wydawały się być popychane tylko po to, by utrzymać je w programie. Poza tym chodzi o Lego, więc wiesz, serial ma to na swoją korzyść.
Graham
Pierwsza runda w tym tygodniu okazała się nieco surowa, ponieważ czas budowy był niezwykle krótki. Komentarze Matthew Ashtona były nieco surowe, biorąc pod uwagę presję czasu, która pozwoliła zespołom budowlanym jedynie na zaprezentowanie historii, które odtwarzały. Było bardzo blisko i chociaż Jamil i James stworzyli świetne małe figurki, uzasadnienie ich wysłania do domu wydawało się sprawiedliwe. Biorąc pod uwagę, że nie są obecni na wystawach na konwentach LEGO, wykazali się dużą pomysłowością i dobrze im poszło, docierając do finału. To pozostawiło dwie wręcz irytująco utalentowane pary, które walczyły o główną nagrodę, choć na szczęście oba te arcydzieła będą wystawione w… LEGO House co złagodziło ból związany z zajęciem drugiego miejsca. Kiedy ujawniono dwa arcydzieła, było jasne, kto zostanie zwycięzcą. Oba modele były dużymi, imponującymi modelami, ale model Nate'a i Steve'a miał dodatkowy poziom przejrzystości, który czynił go niemal nie do pobicia.
Nate i Steve ukazali istotę budowania z klocków LEGO dla dorosłych, czyli ucieczkę – często uważaną za relaksującą, a nawet terapeutyczną – od codziennych frustracji i stresów. Oddając w tak doskonały sposób presję dorosłości i odpowiedzialności, z wewnętrznym dzieckiem dosłownie przebijającym się przez oparcie krzesła, bawiącym się na podłodze rozpoznawalnymi zabawkami, utalentowany duet perfekcyjnie zrealizował koncepcję. To połączenie koncepcji nierozerwalnie związanej z zabawą i niezwykle wysokiej jakości konstrukcji, która nie była przeładowana, było dokładnie tym, czego potrzebowaliśmy w ostatnim etapie tego konkursu. Zademonstrowało to zrozumienie wyjątkowości budowania z klocków LEGO, a co ważniejsze, kreatywność i dziecięcą radość w ogóle. To właśnie pozwoliło temu duetowi przetrwać konkurs, doskonale rozumiejąc krótki czas – nawet gdy go nie było. Oczywiście sukces Nate'a i Steve'a nie umniejsza jakości konstrukcji Nicolasa i Kobego, pełnej wyobraźni i fantazji. Widok małych, pełnych charakteru postaci krasnali pośród rustykalnego krajobrazu z uroczymi akcentami, takimi jak koło wodne, był fantastyczny. To konstrukcja, która z pewnością wyróżniłaby się na każdym wydarzeniu LEGO, ale brakowało jej tego wyjątkowego pomysłu, który pozwolił Nate'owi i Steve'owi wyprzedzić ich w walce o nagrodę. Obie konstrukcje będą ekscytujące, gdy… LEGO House rozpoczyna się za kilka krótkich tygodni, a ci trzej AFOL-e – oraz przyszły AFOL – udowodnili, że są świetnymi ambasadorami klocków LEGO, pokazując, co jest możliwe, i edukując szeroką publiczność na temat tego, jak daleko można posunąć elementy LEGO, aby tworzyć piękne rzeczy.
LEGO MASTERS zakończyło się po czterech tygodniach budowania z klocków. Możesz przeżyć serię na nowo dzięki Brick Fanatics reportaż, który był publikowany co tydzień. Podziel się swoimi przemyśleniami i wrażeniami z programu w komentarzach poniżej, na stronie Brick Fanatics Facebook strona or @Brickfanatics na Twitterze.
Więcej materiałów na temat LEGO MASTERS:
Wywiad z gospodarzem LEGO MASTERS Melvinem Odoomem
Odcinek 3, werdykt w sprawie „Natury” – czy sędziowie mieli rację?
Odcinek 3, recenzja „Nature”
Odcinek 2, werdykt „Ruch” - czy sędziowie dobrze to zrobili?
Odcinek 2, recenzja „Ruchu”
Odcinek 1, werdykt „Brick Feast” - czy sędziowie dobrze to zrozumieli?
Odcinek 1, recenzja „Brick Feast”
Poznaj budowniczych
LEGO MASTERS 'Final Master Build': The Brick Fanatics werdykt
Ostatnie dwie pary zostały wyłonione w pierwszej rundzie, zanim zmierzyły się, aby określić, kto jest KLOCKI LEGO MASTERS - zrobili Brick Fanatics panel zgadza się, że właściwy zespół został zwycięzcą?
Ostrzeżenie: spoilery przed KLOCKI LEGO MASTERS finał.
W pierwszej rundzie dzisiejszego finału dzieci przejęły inicjatywę, dając budowniczym historię, którą mogli przekształcić w budowlę. To był ostatni raz, kiedy James i Jamil budowali w programie, ponieważ ich model został uznany za najsłabszy z całej trójki. Zbudowanie ostatecznego arcydzieła zajęło dziesięć dni, co dało Nicolasowi i Kobemu czas na zbudowanie niesamowitego krajobrazu z krasnalami inspirowanymi Holandią mieszkającymi w pniu drzewa, a Nate'owi i Steve'owi możliwość stworzenia naturalnej wielkości rzeźby przedstawiającej wewnętrzne dziecko dorosłego. Dara O'Briain wraz z Matthew Ashtonem wybrali zwycięski zespół, który został ukoronowany. KLOCKI LEGO MISTRZOWIE. Nate i Steve otrzymali nagrodę, a oba modele arcydzieł mają być wyświetlane w KLOCKI LEGO Dom. W tym tygodniu Brick Fanatics panel Jme, Séb i Graham obejrzał odcinek bacznym okiem, aby sprawdzić, czy sędziowie zrozumieli to dobrze, czy źle, i podzielić się kilkoma końcowymi przemyśleniami na temat pierwszego w historii KLOCKI LEGO konkurencyjny program telewizyjny o talentach.
seb
Po czterech bardzo rozrywkowych odcinkach, inauguracyjna seria LEGO MASTERS dobiegła końca. Zostały trzy drużyny, które musiały dać z siebie wszystko, bo liczył się każdy klocek. Pierwsze wyzwanie było udane – pozostałe drużyny miały za zadanie stworzyć konstrukcje oparte na historii z szalonej i cudownej wyobraźni trójki dzieci. Uznałem to za świetny pomysł, który pozwolił budowniczym na eksplorację surrealizmu, ale ponieważ każda drużyna ma przypisane jedno dziecko, szanse nie były wyrównane. Mimo to uważam, że wszystkie drużyny włożyły całkiem sporo wysiłku w swoje ostateczne konstrukcje, biorąc pod uwagę, jak abstrakcyjne były informacje. Niestety, tylko dwie drużyny awansowały do ostatniej rundy, co oznaczało pożegnanie ze studentami inżynierii, Jamesem i Jamil. Myślę, że to był dobry wysiłek z ich strony, ale konstrukcja nie zrobiła na nich takiego wrażenia, jak mogłaby być, i chociaż dali z siebie wszystko, to właśnie oni byli odpowiednią drużyną, by odpaść z gry na przyzwoitym trzecim miejscu.
Finałowa runda pozwoliła budowniczym na maksymalne wykorzystanie swoich umiejętności, wykorzystując wszystko, co zdobyli po drodze, by zachwycić sędziów. Absolutnie zachwyciła mnie koncepcja konstrukcji Nate'a i Steve'a, przedstawiająca zestresowanego mężczyznę przy biurku i jego wewnętrzne dziecko bawiące się na podłodze. Była ambitna, biorąc pod uwagę skalę, ale mistrzowsko wpletli w nią elementy ruchu, takie jak maszyna do pisania i diabełek z pudełka. Nicolas i Kobe byli ostatnią rodziną na placu boju, a Kobe był jednym z najmłodszych uczestników całego konkursu. To był wyjątkowy pomysł, by postawić na konstrukcję opartą na holenderskim folklorze, czymś, co było im ewidentnie znane, i pozwoliło na stworzenie niezwykle szczegółowej i dość epickiej sceny, która zawierała również elementy ruchu. Model Nate'a i Steve'a zawierał o wiele więcej ukrytych detali niż ten, który stworzyli, ale nie wiem, czy na pierwszy rzut oka robił takie samo wrażenie, jak naturalnej wielkości ludzie z klocków. Z pewnością ucieszyłbym się z możliwości zobaczenia go z bliska w… LEGO House i sam to przeanalizuję. Ogólnie rzecz biorąc, wybór był tak bliski, że naprawdę nie byłem pewien, w którą stronę pójdą Matthew i Dara Ó Briain. Obie drużyny bardzo mi się podobały, a ich poczucie zabawy i koleżeństwa, a także mistrzostwo w budowaniu klocków były oczywiste. Myślę, że to prawdopodobnie koncepcja Nate'a i Steve'a, a także solidne wykonanie tydzień po tygodniu, zapewniły im zasłużone zwycięstwo. Mimo to Nicolas i Kobe stworzyli kilka oszałamiających konstrukcji i powinni być niesamowicie dumni ze swojego osiągnięcia. Jestem pewien, że to nie ostatni raz, kiedy usłyszymy o nich w społeczności LEGO. Format LEGO MASTERS stopniowo się poprawiał, ale myślę, że jeśli powstanie druga seria, powinni eliminować tylko jedną drużynę tygodniowo i wydłużyć ją o więcej odcinków, a także bardziej skupić się na planowaniu konstrukcji i omawianiu technik używanych w modelach. Świetny początek LEGO w świecie reality show i mam nadzieję, że nie będziemy musieli czekać zbyt długo na kolejną serię.
jme
Oto koniec serii i muszę powiedzieć, że jestem trochę rozczarowany. Nie ze zwycięzcami, ponieważ Nate i Steve wielokrotnie demonstrowali swoje umiejętności w całej serii, ale z policjantem, w jaki sposób serial poradził sobie z nagrodą. Cała seria doprowadziła zwycięzców do pokazania ich kompilacji na LEGO House. Ostatecznie obie drużyny finalistów miały tam swoje konstrukcje. To miłe, jak sądzę, ale trochę to wycisza sytuację. Rozczarowujące było również to, że James i Jamil odpadli po pierwszym wyzwaniu w tym tygodniu. Mieli trochę problemów w trakcie serii, ale wydawało się trochę bezcelowe, żeby w ogóle przechodzili do tej rundy, skoro nie byli w finale. Jeśli producenci chcą zrobić kolejną serię, z pewnością jest kilka rzeczy, które chciałbym, żeby poprawili. Na przykład, w przypadku ostatniego wyzwania, jak nam powiedziano, drużyny miały dziesięć dni na ukończenie swoich głównych konstrukcji. Czy to dziesięć pełnych 24-godzinnych cykli? Pięciogodzinny dzień? Osiem? Dziesięć? Nie wiemy. Ponadto w pewnym momencie Steve wspomina, że spędził cztery lub pięć dni w domu, pracując nad projektem swojej maszyny do pisania przed wyzwaniem. Ile więc czasu drużyny tak naprawdę mają na planowanie?
Steve wspomina również o „nieprzestrzeganiu instrukcji”, co sugeruje, że mieli oni wszystko zaplanowane – jeśli nie całkowicie – przed wciąż niejasnym, dziesięciodniowym terminem realizacji. Wszystko to jest ważne do uwzględnienia przy ocenie finalnych wersji. Być może dla większości widzów ten brak przejrzystości w odniesieniu do funkcjonujących elementów programu jest nieistotny. Dla mnie jednak jest to istotny problem. Chciałbym również, aby struktura eliminacji była bardziej spójna, z eliminacją tylko jednej drużyny w każdej rundzie. Ciekawie byłoby zobaczyć, jak niektóre drużyny, które odpadły we wczesnych rundach, poradziłyby sobie z późniejszymi wyzwaniami. Ogólnie rzecz biorąc, program był z pewnością całkiem przyjemny, nawet pomimo wszystkich pułapek reality show, takich jak zbyt długie, dramatyczne pauzy i kreatywny montaż. Zespoły opracowały naprawdę interesujące rozwiązania problemów, z którymi się borykały. Dzieci poradziły sobie lepiej, niż, jak sądzę, wiele osób się spodziewało i nie wydawały się być popychane tylko po to, by utrzymać je w programie. Poza tym chodzi o Lego, więc wiesz, serial ma to na swoją korzyść.
Graham
Pierwsza runda w tym tygodniu okazała się nieco surowa, ponieważ czas budowy był niezwykle krótki. Komentarze Matthew Ashtona były nieco surowe, biorąc pod uwagę presję czasu, która pozwoliła zespołom budowlanym jedynie na zaprezentowanie historii, które odtwarzały. Było bardzo blisko i chociaż Jamil i James stworzyli świetne małe figurki, uzasadnienie ich wysłania do domu wydawało się sprawiedliwe. Biorąc pod uwagę, że nie są obecni na wystawach na konwentach LEGO, wykazali się dużą pomysłowością i dobrze im poszło, docierając do finału. To pozostawiło dwie wręcz irytująco utalentowane pary, które walczyły o główną nagrodę, choć na szczęście oba te arcydzieła będą wystawione w… LEGO House co złagodziło ból związany z zajęciem drugiego miejsca. Kiedy ujawniono dwa arcydzieła, było jasne, kto zostanie zwycięzcą. Oba modele były dużymi, imponującymi modelami, ale model Nate'a i Steve'a miał dodatkowy poziom przejrzystości, który czynił go niemal nie do pobicia.
Nate i Steve ukazali istotę budowania z klocków LEGO dla dorosłych, czyli ucieczkę – często uważaną za relaksującą, a nawet terapeutyczną – od codziennych frustracji i stresów. Oddając w tak doskonały sposób presję dorosłości i odpowiedzialności, z wewnętrznym dzieckiem dosłownie przebijającym się przez oparcie krzesła, bawiącym się na podłodze rozpoznawalnymi zabawkami, utalentowany duet perfekcyjnie zrealizował koncepcję. To połączenie koncepcji nierozerwalnie związanej z zabawą i niezwykle wysokiej jakości konstrukcji, która nie była przeładowana, było dokładnie tym, czego potrzebowaliśmy w ostatnim etapie tego konkursu. Zademonstrowało to zrozumienie wyjątkowości budowania z klocków LEGO, a co ważniejsze, kreatywność i dziecięcą radość w ogóle. To właśnie pozwoliło temu duetowi przetrwać konkurs, doskonale rozumiejąc krótki czas – nawet gdy go nie było. Oczywiście sukces Nate'a i Steve'a nie umniejsza jakości konstrukcji Nicolasa i Kobego, pełnej wyobraźni i fantazji. Widok małych, pełnych charakteru postaci krasnali pośród rustykalnego krajobrazu z uroczymi akcentami, takimi jak koło wodne, był fantastyczny. To konstrukcja, która z pewnością wyróżniłaby się na każdym wydarzeniu LEGO, ale brakowało jej tego wyjątkowego pomysłu, który pozwolił Nate'owi i Steve'owi wyprzedzić ich w walce o nagrodę. Obie konstrukcje będą ekscytujące, gdy… LEGO House rozpoczyna się za kilka krótkich tygodni, a ci trzej AFOL-e – oraz przyszły AFOL – udowodnili, że są świetnymi ambasadorami klocków LEGO, pokazując, co jest możliwe, i edukując szeroką publiczność na temat tego, jak daleko można posunąć elementy LEGO, aby tworzyć piękne rzeczy.
LEGO MASTERS zakończyło się po czterech tygodniach budowania z klocków. Możesz przeżyć serię na nowo dzięki Brick Fanatics reportaż, który był publikowany co tydzień. Podziel się swoimi przemyśleniami i wrażeniami z programu w komentarzach poniżej, na stronie Brick Fanatics Facebook strona or @Brickfanatics na Twitterze.
Więcej materiałów na temat LEGO MASTERS:
Wywiad z gospodarzem LEGO MASTERS Melvinem Odoomem
Odcinek 3, werdykt w sprawie „Natury” – czy sędziowie mieli rację?
Odcinek 3, recenzja „Nature”
Odcinek 2, werdykt „Ruch” - czy sędziowie dobrze to zrobili?
Odcinek 2, recenzja „Ruchu”
Odcinek 1, werdykt „Brick Feast” - czy sędziowie dobrze to zrozumieli?
Odcinek 1, recenzja „Brick Feast”
Poznaj budowniczych
Steve wspomina również o „nieprzestrzeganiu instrukcji”, co sugeruje, że mieli oni wszystko zaplanowane – jeśli nie całkowicie – przed wciąż niejasnym, dziesięciodniowym terminem realizacji. Wszystko to jest ważne do uwzględnienia przy ocenie finalnych wersji. Być może dla większości widzów ten brak przejrzystości w odniesieniu do funkcjonujących elementów programu jest nieistotny. Dla mnie jednak jest to istotny problem. Chciałbym również, aby struktura eliminacji była bardziej spójna, z eliminacją tylko jednej drużyny w każdej rundzie. Ciekawie byłoby zobaczyć, jak niektóre drużyny, które odpadły we wczesnych rundach, poradziłyby sobie z późniejszymi wyzwaniami. Ogólnie rzecz biorąc, program był z pewnością całkiem przyjemny, nawet pomimo wszystkich pułapek reality show, takich jak zbyt długie, dramatyczne pauzy i kreatywny montaż. Zespoły opracowały naprawdę interesujące rozwiązania problemów, z którymi się borykały. Dzieci poradziły sobie lepiej, niż, jak sądzę, wiele osób się spodziewało i nie wydawały się być popychane tylko po to, by utrzymać je w programie. Poza tym chodzi o Lego, więc wiesz, serial ma to na swoją korzyść.
Graham
Pierwsza runda w tym tygodniu okazała się nieco surowa, ponieważ czas budowy był niezwykle krótki. Komentarze Matthew Ashtona były nieco surowe, biorąc pod uwagę presję czasu, która pozwoliła zespołom budowlanym jedynie na zaprezentowanie historii, które odtwarzały. Było bardzo blisko i chociaż Jamil i James stworzyli świetne małe figurki, uzasadnienie ich wysłania do domu wydawało się sprawiedliwe. Biorąc pod uwagę, że nie są obecni na wystawach na konwentach LEGO, wykazali się dużą pomysłowością i dobrze im poszło, docierając do finału. To pozostawiło dwie wręcz irytująco utalentowane pary, które walczyły o główną nagrodę, choć na szczęście oba te arcydzieła będą wystawione w… LEGO House co złagodziło ból związany z zajęciem drugiego miejsca. Kiedy ujawniono dwa arcydzieła, było jasne, kto zostanie zwycięzcą. Oba modele były dużymi, imponującymi modelami, ale model Nate'a i Steve'a miał dodatkowy poziom przejrzystości, który czynił go niemal nie do pobicia.
Nate i Steve ukazali istotę budowania z klocków LEGO dla dorosłych, czyli ucieczkę – często uważaną za relaksującą, a nawet terapeutyczną – od codziennych frustracji i stresów. Oddając w tak doskonały sposób presję dorosłości i odpowiedzialności, z wewnętrznym dzieckiem dosłownie przebijającym się przez oparcie krzesła, bawiącym się na podłodze rozpoznawalnymi zabawkami, utalentowany duet perfekcyjnie zrealizował koncepcję. To połączenie koncepcji nierozerwalnie związanej z zabawą i niezwykle wysokiej jakości konstrukcji, która nie była przeładowana, było dokładnie tym, czego potrzebowaliśmy w ostatnim etapie tego konkursu. Zademonstrowało to zrozumienie wyjątkowości budowania z klocków LEGO, a co ważniejsze, kreatywność i dziecięcą radość w ogóle. To właśnie pozwoliło temu duetowi przetrwać konkurs, doskonale rozumiejąc krótki czas – nawet gdy go nie było. Oczywiście sukces Nate'a i Steve'a nie umniejsza jakości konstrukcji Nicolasa i Kobego, pełnej wyobraźni i fantazji. Widok małych, pełnych charakteru postaci krasnali pośród rustykalnego krajobrazu z uroczymi akcentami, takimi jak koło wodne, był fantastyczny. To konstrukcja, która z pewnością wyróżniłaby się na każdym wydarzeniu LEGO, ale brakowało jej tego wyjątkowego pomysłu, który pozwolił Nate'owi i Steve'owi wyprzedzić ich w walce o nagrodę. Obie konstrukcje będą ekscytujące, gdy… LEGO House rozpoczyna się za kilka krótkich tygodni, a ci trzej AFOL-e – oraz przyszły AFOL – udowodnili, że są świetnymi ambasadorami klocków LEGO, pokazując, co jest możliwe, i edukując szeroką publiczność na temat tego, jak daleko można posunąć elementy LEGO, aby tworzyć piękne rzeczy.
LEGO MASTERS zakończyło się po czterech tygodniach budowania z klocków. Możesz przeżyć serię na nowo dzięki Brick Fanatics reportaż, który był publikowany co tydzień. Podziel się swoimi przemyśleniami i wrażeniami z programu w komentarzach poniżej, na stronie Brick Fanatics Facebook strona or @Brickfanatics na Twitterze.
Więcej materiałów na temat LEGO MASTERS:
Wywiad z gospodarzem LEGO MASTERS Melvinem Odoomem
Odcinek 3, werdykt w sprawie „Natury” – czy sędziowie mieli rację?
Odcinek 3, recenzja „Nature”
Odcinek 2, werdykt „Ruch” - czy sędziowie dobrze to zrobili?
Odcinek 2, recenzja „Ruchu”
Odcinek 1, werdykt „Brick Feast” - czy sędziowie dobrze to zrozumieli?
Odcinek 1, recenzja „Brick Feast”
Poznaj budowniczych






Komentarze
Bądź pierwszy!