James i Jamil zaprezentowali najróżniejsze techniki, ale ich „wiewiórka” była nie do poznania. Zabawne, że Sean Kenney skrytykował ich za to, że przeguby kulowe, których użyli, nadawały jej „robotyczny” wygląd. To coś, co… LEGO Group Robi to cały czas i ciągle na to narzekam. A może zrobicie stawy w nowych kolorach, chłopaki od części LEGO? Zespół, który osobiście najbardziej mnie rozczarował, to Nicolas i Kobe. Przez cały serial wykazali się najmniej zróżnicowaną techniką budowania, a wszystko, co zrobili, wydaje się trochę monotonne. Wydaje się też, że mają pomysł i trzymają się go, niezależnie od tego, jak bardzo jest on istotny dla założeń. Ich orangutan był w porządku (jestem pewien, że gdybym miał więcej czasu, byłby lepszy), ale nie pasował do krajobrazu. Brakowało im też solidnego motywu przewodniego i prawdopodobnie znalazłby się na mojej liście do usunięcia z serialu.
seb
Już na początku przewidywałem, że Jessica i Faolan odejdą. Byłem pod wrażeniem pomysłu, który przyświecał ostatecznej konstrukcji Guya i Abrahama, a fakt, że miała ruchomy mechanizm, nie był czymś, czego się po nich spodziewałem. Patrzenie na ich odejście było dość bolesne, ponieważ byli wyraźnie zdruzgotani, co musiało sprawić, że pozostałe drużyny czuły się trochę zawiedzione, ciesząc się z pokonania dziewięciolatków – choć prawdopodobnie nieuniknione od pierwszego dnia. To nieplanowane wyzwanie wydawało się chaotyczne, ponieważ budowniczowie tak naprawdę nie wiedzieli, ile czasu będą mieli na budowę. Choć może się to wydawać wciągającym widowiskiem telewizyjnym, w rzeczywistości byłem dość zestresowany, obserwując, jak drużyny mozolnie szukają odpowiednich elementów w tych pozornie nieuporządkowanych szufladach. Większość drużyn stworzyła dość kreatywne rezultaty, choć trudno było stwierdzić, czy sędziowie byli bardziej pod wrażeniem ilości, czy jakości. Niestety, Guy i Abraham mieli w tej rundzie dość słabą liczebność, co pokazuje ograniczenia ich zdolności do pracy pod ogromną presją. Nie jestem jednak pewien, czy ja poradziłbym sobie znacznie lepiej.
Następnie miło było obserwować budowniczych przed „salą budowy”, planujących swoje pomysły, aby dostosować się do nieprzewidywalnej natury otoczenia. Nate i Steve spisali się na medal, proponując niezwykle pomysłową koncepcję, która świetnie wykorzystywała narrację, w połączeniu z dużymi, jasnymi i natychmiast rozpoznawalnymi modelami. Podobała mi się również mapa, książka i klucz Jamesa i Jamila, choć Matthew wydawał się nieco rozczarowany, że nie poświęcili więcej czasu aspektowi dzikiej przyrody. Widząc wcześniej umiejętności Nicolasa i Kobego w akcji przy dużych modelach, nie sądzę, żeby musieli martwić się o zaimponowanie sędziom w tym zakresie w tym zadaniu i powinni byli skupić się na średniej wielkości konstrukcjach o bardziej spójnej tematyce. Nie można im zarzucić, że osiągnęli to, co zamierzyli, ale nie sądzę, żeby to była ich najlepsza jak dotąd konstrukcja i wyraźnie odczuwali presję czasu. Jessica i Faolán ewidentnie uwielbiają planować, ale najwyraźniej ich porażka tkwiła w braku umiejętności reagowania bez niego. Podobał mi się pomysł stojący za ich modelami, ale gdyby posunęli się trochę dalej, mieliby większe szanse na utrzymanie się w grze. Ogólnie rzecz biorąc, był to bardzo napięty odcinek i ciekawie będzie zobaczyć, czy pozostałe zespoły wykorzystają wszystkie dotychczasowe uwagi w swoich ostatecznych wersjach.
Daniel
Uważam, że ten odcinek LEGO Masters naprawdę pokazał słabości próby przeniesienia doświadczenia budowania do reality show. Pomimo czasu poza ekranem przeznaczonego na planowanie, 14 godzin to za mało, aby wykonać takie wyzwanie w czymkolwiek innym niż najbardziej podstawowe konstrukcje, i właśnie to otrzymaliśmy. Ogólnie rzecz biorąc, żadna z konstrukcji nie zrobiła na mnie wrażenia, ponieważ, pomijając kilka wyjątków, takich jak żółw, większość konstrukcji była bardzo podstawowa. Jest to bardziej funkcja ograniczeń medium niż ocena budowniczych, nie wyobrażam sobie próby wykonania tego tygodniowego wyzwania w tak krótkim czasie. Mimo to, zgadzam się z wyborem sędziego. Jamil i James oraz Nate i Steve byli bezapelacyjnie najlepsi z tej przeciętnej grupy. Mogłem postawić na Nicolasa i Kobego lub Jessicę i Faolana. Wyraźnie przegraną drużyną był nieustraszony młody duet Guy i Abraham. Przyznaję, że byłem trochę zażenowany, widząc, jak wystawiają drużyny dzieci przeciwko AFOL-om – nie mieli szans na wygraną, co zwiastowało nieuniknione rozczarowanie. Ten odcinek to pokazał, gdy chłopcy dotarli do granic swoich zresztą imponujących umiejętności. Było mi ich żal, ponieważ pierwszym prawdziwym dramatem i emocjami, które wydawały się autentyczne w tym serialu, były ich łzy. To było dla mnie trochę okrutne.
W przyszłym tygodniu wielki finał, trzy ostatnie zespoły będą musiały zbudować coś opartego na wyobrażeniach dziecka, zanim ostatnie dwa zespoły będą miały dwa tygodnie na pracę nad swoim głównym dziełem. Odcinek zostanie wyemitowany 14 września o 8.00:4 na kanale XNUMX.
Więcej materiałów na temat LEGO MASTERS:
Odcinek 3, recenzja „Nature”
Odcinek 2, werdykt „Ruch” - czy sędziowie dobrze to zrobili?
Odcinek 2, recenzja „Ruchu”
Odcinek 1, werdykt „Brick Feast” - czy sędziowie dobrze to zrozumieli?
Odcinek 1, recenzja „Brick Feast”
Poznaj budowniczych
LEGO MASTERS „Nature”: The Brick Fanatics werdykt
Przy dwóch kolejnych wyzwaniach kompilacji KLOCKI LEGO MASTERS, trzy ostatnie pary zostały ujawnione po zbudowaniu modeli o tematyce przyrodniczej - co robimy KLOCKI LEGO eksperci oceniają wynik?
Ostrzeżenie: spoilery przed trzecim odcinkiem KLOCKI LEGO MISTRZOWIE. Gotowi na wielki finał, po trudnym tygodniu budowania naturalnych modeli, dwa zespoły budowlane zostały odesłane do domów. Matthew Ashton, Sean Kenney i Bill Bailey wytypowali tych, którzy najlepiej udekorowali choinkę. KLOCKI LEGO Budynki pełne charakteru i kreatywności. Najlepszym zespołem po raz drugi z rzędu byli Nate i Steve, a Jamil i James również zachwycili. Jessica i Faolan oraz Guy i Abraham nie do końca spełnili oczekiwania, co zakończyło ich przygodę z budową. Jme, Séb i Daniel zostali ponownie zaproszeni, aby podzielić się swoimi eksperckimi przemyśleniami. KLOCKI LEGO zobacz, czy jurorzy wykonali właściwą decyzję, i podziel się swoimi przemyśleniami na temat tego, które zespoły budujące będą oglądać.
jme
Odcinek z tego tygodnia był zdecydowanie najsłabszy ze wszystkich dotychczasowych. Po raz kolejny zastanawiam się, ile czasu za kulisami mają uczestnicy na przygotowanie się do swoich konstrukcji, a nawet ile czasu mają na pierwsze wyzwanie. Trudno ocenić, jak poradziły sobie drużyny, nie wiedząc, ile miały czasu. Drugie wyzwanie było interesujące i z pewnością stanowiło coś innego. Nate i Steve ponownie byli oczywistym wyborem w tym tygodniu. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że o ile nie poniosą spektakularnej porażki w ostatnim odcinku, najprawdopodobniej wygrają. Wykazali się spójnym poziomem umiejętności, zdolności adaptacji i zrozumienia powierzonych im zadań. Jeśli chodzi o dwie przegrane drużyny, uważam, że nie doceniono ich pracy. Guy i Abraham mieli chyba najbardziej spójny temat ze wszystkich. Co prawda, zbudowali wszystko na płycie bazowej, ale mieli też ruchomego motyla i było to świetne wykonanie ich pomysłu. Jessica i Faolan mieli najbardziej wyjątkowy motyw ze wszystkich, i chociaż ich konstrukcje nie były niczym powalającym, to i tak były całkiem solidne.
James i Jamil zaprezentowali najróżniejsze techniki, ale ich „wiewiórka” była nie do poznania. Zabawne, że Sean Kenney skrytykował ich za to, że przeguby kulowe, których użyli, nadawały jej „robotyczny” wygląd. To coś, co… LEGO Group Robi to cały czas i ciągle na to narzekam. A może zrobicie stawy w nowych kolorach, chłopaki od części LEGO? Zespół, który osobiście najbardziej mnie rozczarował, to Nicolas i Kobe. Przez cały serial wykazali się najmniej zróżnicowaną techniką budowania, a wszystko, co zrobili, wydaje się trochę monotonne. Wydaje się też, że mają pomysł i trzymają się go, niezależnie od tego, jak bardzo jest on istotny dla założeń. Ich orangutan był w porządku (jestem pewien, że gdybym miał więcej czasu, byłby lepszy), ale nie pasował do krajobrazu. Brakowało im też solidnego motywu przewodniego i prawdopodobnie znalazłby się na mojej liście do usunięcia z serialu.
seb
Już na początku przewidywałem, że Jessica i Faolan odejdą. Byłem pod wrażeniem pomysłu, który przyświecał ostatecznej konstrukcji Guya i Abrahama, a fakt, że miała ruchomy mechanizm, nie był czymś, czego się po nich spodziewałem. Patrzenie na ich odejście było dość bolesne, ponieważ byli wyraźnie zdruzgotani, co musiało sprawić, że pozostałe drużyny czuły się trochę zawiedzione, ciesząc się z pokonania dziewięciolatków – choć prawdopodobnie nieuniknione od pierwszego dnia. To nieplanowane wyzwanie wydawało się chaotyczne, ponieważ budowniczowie tak naprawdę nie wiedzieli, ile czasu będą mieli na budowę. Choć może się to wydawać wciągającym widowiskiem telewizyjnym, w rzeczywistości byłem dość zestresowany, obserwując, jak drużyny mozolnie szukają odpowiednich elementów w tych pozornie nieuporządkowanych szufladach. Większość drużyn stworzyła dość kreatywne rezultaty, choć trudno było stwierdzić, czy sędziowie byli bardziej pod wrażeniem ilości, czy jakości. Niestety, Guy i Abraham mieli w tej rundzie dość słabą liczebność, co pokazuje ograniczenia ich zdolności do pracy pod ogromną presją. Nie jestem jednak pewien, czy ja poradziłbym sobie znacznie lepiej.
Następnie miło było obserwować budowniczych przed „salą budowy”, planujących swoje pomysły, aby dostosować się do nieprzewidywalnej natury otoczenia. Nate i Steve spisali się na medal, proponując niezwykle pomysłową koncepcję, która świetnie wykorzystywała narrację, w połączeniu z dużymi, jasnymi i natychmiast rozpoznawalnymi modelami. Podobała mi się również mapa, książka i klucz Jamesa i Jamila, choć Matthew wydawał się nieco rozczarowany, że nie poświęcili więcej czasu aspektowi dzikiej przyrody. Widząc wcześniej umiejętności Nicolasa i Kobego w akcji przy dużych modelach, nie sądzę, żeby musieli martwić się o zaimponowanie sędziom w tym zakresie w tym zadaniu i powinni byli skupić się na średniej wielkości konstrukcjach o bardziej spójnej tematyce. Nie można im zarzucić, że osiągnęli to, co zamierzyli, ale nie sądzę, żeby to była ich najlepsza jak dotąd konstrukcja i wyraźnie odczuwali presję czasu. Jessica i Faolán ewidentnie uwielbiają planować, ale najwyraźniej ich porażka tkwiła w braku umiejętności reagowania bez niego. Podobał mi się pomysł stojący za ich modelami, ale gdyby posunęli się trochę dalej, mieliby większe szanse na utrzymanie się w grze. Ogólnie rzecz biorąc, był to bardzo napięty odcinek i ciekawie będzie zobaczyć, czy pozostałe zespoły wykorzystają wszystkie dotychczasowe uwagi w swoich ostatecznych wersjach.
Daniel
Uważam, że ten odcinek LEGO Masters naprawdę pokazał słabości próby przeniesienia doświadczenia budowania do reality show. Pomimo czasu poza ekranem przeznaczonego na planowanie, 14 godzin to za mało, aby wykonać takie wyzwanie w czymkolwiek innym niż najbardziej podstawowe konstrukcje, i właśnie to otrzymaliśmy. Ogólnie rzecz biorąc, żadna z konstrukcji nie zrobiła na mnie wrażenia, ponieważ, pomijając kilka wyjątków, takich jak żółw, większość konstrukcji była bardzo podstawowa. Jest to bardziej funkcja ograniczeń medium niż ocena budowniczych, nie wyobrażam sobie próby wykonania tego tygodniowego wyzwania w tak krótkim czasie. Mimo to, zgadzam się z wyborem sędziego. Jamil i James oraz Nate i Steve byli bezapelacyjnie najlepsi z tej przeciętnej grupy. Mogłem postawić na Nicolasa i Kobego lub Jessicę i Faolana. Wyraźnie przegraną drużyną był nieustraszony młody duet Guy i Abraham. Przyznaję, że byłem trochę zażenowany, widząc, jak wystawiają drużyny dzieci przeciwko AFOL-om – nie mieli szans na wygraną, co zwiastowało nieuniknione rozczarowanie. Ten odcinek to pokazał, gdy chłopcy dotarli do granic swoich zresztą imponujących umiejętności. Było mi ich żal, ponieważ pierwszym prawdziwym dramatem i emocjami, które wydawały się autentyczne w tym serialu, były ich łzy. To było dla mnie trochę okrutne.
W przyszłym tygodniu wielki finał, trzy ostatnie zespoły będą musiały zbudować coś opartego na wyobrażeniach dziecka, zanim ostatnie dwa zespoły będą miały dwa tygodnie na pracę nad swoim głównym dziełem. Odcinek zostanie wyemitowany 14 września o 8.00:4 na kanale XNUMX.
Więcej materiałów na temat LEGO MASTERS:
Odcinek 3, recenzja „Nature”
Odcinek 2, werdykt „Ruch” - czy sędziowie dobrze to zrobili?
Odcinek 2, recenzja „Ruchu”
Odcinek 1, werdykt „Brick Feast” - czy sędziowie dobrze to zrozumieli?
Odcinek 1, recenzja „Brick Feast”
Poznaj budowniczych
James i Jamil zaprezentowali najróżniejsze techniki, ale ich „wiewiórka” była nie do poznania. Zabawne, że Sean Kenney skrytykował ich za to, że przeguby kulowe, których użyli, nadawały jej „robotyczny” wygląd. To coś, co… LEGO Group Robi to cały czas i ciągle na to narzekam. A może zrobicie stawy w nowych kolorach, chłopaki od części LEGO? Zespół, który osobiście najbardziej mnie rozczarował, to Nicolas i Kobe. Przez cały serial wykazali się najmniej zróżnicowaną techniką budowania, a wszystko, co zrobili, wydaje się trochę monotonne. Wydaje się też, że mają pomysł i trzymają się go, niezależnie od tego, jak bardzo jest on istotny dla założeń. Ich orangutan był w porządku (jestem pewien, że gdybym miał więcej czasu, byłby lepszy), ale nie pasował do krajobrazu. Brakowało im też solidnego motywu przewodniego i prawdopodobnie znalazłby się na mojej liście do usunięcia z serialu.
seb
Już na początku przewidywałem, że Jessica i Faolan odejdą. Byłem pod wrażeniem pomysłu, który przyświecał ostatecznej konstrukcji Guya i Abrahama, a fakt, że miała ruchomy mechanizm, nie był czymś, czego się po nich spodziewałem. Patrzenie na ich odejście było dość bolesne, ponieważ byli wyraźnie zdruzgotani, co musiało sprawić, że pozostałe drużyny czuły się trochę zawiedzione, ciesząc się z pokonania dziewięciolatków – choć prawdopodobnie nieuniknione od pierwszego dnia. To nieplanowane wyzwanie wydawało się chaotyczne, ponieważ budowniczowie tak naprawdę nie wiedzieli, ile czasu będą mieli na budowę. Choć może się to wydawać wciągającym widowiskiem telewizyjnym, w rzeczywistości byłem dość zestresowany, obserwując, jak drużyny mozolnie szukają odpowiednich elementów w tych pozornie nieuporządkowanych szufladach. Większość drużyn stworzyła dość kreatywne rezultaty, choć trudno było stwierdzić, czy sędziowie byli bardziej pod wrażeniem ilości, czy jakości. Niestety, Guy i Abraham mieli w tej rundzie dość słabą liczebność, co pokazuje ograniczenia ich zdolności do pracy pod ogromną presją. Nie jestem jednak pewien, czy ja poradziłbym sobie znacznie lepiej.
Następnie miło było obserwować budowniczych przed „salą budowy”, planujących swoje pomysły, aby dostosować się do nieprzewidywalnej natury otoczenia. Nate i Steve spisali się na medal, proponując niezwykle pomysłową koncepcję, która świetnie wykorzystywała narrację, w połączeniu z dużymi, jasnymi i natychmiast rozpoznawalnymi modelami. Podobała mi się również mapa, książka i klucz Jamesa i Jamila, choć Matthew wydawał się nieco rozczarowany, że nie poświęcili więcej czasu aspektowi dzikiej przyrody. Widząc wcześniej umiejętności Nicolasa i Kobego w akcji przy dużych modelach, nie sądzę, żeby musieli martwić się o zaimponowanie sędziom w tym zakresie w tym zadaniu i powinni byli skupić się na średniej wielkości konstrukcjach o bardziej spójnej tematyce. Nie można im zarzucić, że osiągnęli to, co zamierzyli, ale nie sądzę, żeby to była ich najlepsza jak dotąd konstrukcja i wyraźnie odczuwali presję czasu. Jessica i Faolán ewidentnie uwielbiają planować, ale najwyraźniej ich porażka tkwiła w braku umiejętności reagowania bez niego. Podobał mi się pomysł stojący za ich modelami, ale gdyby posunęli się trochę dalej, mieliby większe szanse na utrzymanie się w grze. Ogólnie rzecz biorąc, był to bardzo napięty odcinek i ciekawie będzie zobaczyć, czy pozostałe zespoły wykorzystają wszystkie dotychczasowe uwagi w swoich ostatecznych wersjach.
Daniel
Uważam, że ten odcinek LEGO Masters naprawdę pokazał słabości próby przeniesienia doświadczenia budowania do reality show. Pomimo czasu poza ekranem przeznaczonego na planowanie, 14 godzin to za mało, aby wykonać takie wyzwanie w czymkolwiek innym niż najbardziej podstawowe konstrukcje, i właśnie to otrzymaliśmy. Ogólnie rzecz biorąc, żadna z konstrukcji nie zrobiła na mnie wrażenia, ponieważ, pomijając kilka wyjątków, takich jak żółw, większość konstrukcji była bardzo podstawowa. Jest to bardziej funkcja ograniczeń medium niż ocena budowniczych, nie wyobrażam sobie próby wykonania tego tygodniowego wyzwania w tak krótkim czasie. Mimo to, zgadzam się z wyborem sędziego. Jamil i James oraz Nate i Steve byli bezapelacyjnie najlepsi z tej przeciętnej grupy. Mogłem postawić na Nicolasa i Kobego lub Jessicę i Faolana. Wyraźnie przegraną drużyną był nieustraszony młody duet Guy i Abraham. Przyznaję, że byłem trochę zażenowany, widząc, jak wystawiają drużyny dzieci przeciwko AFOL-om – nie mieli szans na wygraną, co zwiastowało nieuniknione rozczarowanie. Ten odcinek to pokazał, gdy chłopcy dotarli do granic swoich zresztą imponujących umiejętności. Było mi ich żal, ponieważ pierwszym prawdziwym dramatem i emocjami, które wydawały się autentyczne w tym serialu, były ich łzy. To było dla mnie trochę okrutne.
W przyszłym tygodniu wielki finał, trzy ostatnie zespoły będą musiały zbudować coś opartego na wyobrażeniach dziecka, zanim ostatnie dwa zespoły będą miały dwa tygodnie na pracę nad swoim głównym dziełem. Odcinek zostanie wyemitowany 14 września o 8.00:4 na kanale XNUMX.
Więcej materiałów na temat LEGO MASTERS:
Odcinek 3, recenzja „Nature”
Odcinek 2, werdykt „Ruch” - czy sędziowie dobrze to zrobili?
Odcinek 2, recenzja „Ruchu”
Odcinek 1, werdykt „Brick Feast” - czy sędziowie dobrze to zrozumieli?
Odcinek 1, recenzja „Brick Feast”
Poznaj budowniczych






Komentarze
Bądź pierwszy!