Kolejny niedzielny wieczór przed nami, więc piszę kolejny Nick's Corner, gotowy na jutrzejszy poranek. Ale jak pewnie zauważyliście, w tym tygodniu w tytule nie ma MOC-a, ponieważ napiszę o innej stronie mojej miłości do Lego, która pozwala mi również cieszyć się kilkoma innymi hobby, czyli fotografią i spacerami. To coś, co naprawdę lubię i każdy może spróbować, wystarczy kilka minifigurek, aparat i w moim przypadku bardzo wyrozumiała żona. Nie jestem pewien, czy to ma swoją nazwę, więc nazwę to „Lego Thing's Outdoors” – w skrócie chodzi o robienie zdjęć makro minifigurek i/lub klocków Lego na świeżym powietrzu. Zazwyczaj trzymam się minifigurek, ponieważ łatwiej je schować do kieszeni, gdy ktoś spoza Afolu pojawi się i zacznie się zastanawiać, co robię. Z tego medium korzysta mnóstwo osób, z których wiele można zobaczyć na stronach takich jak Instagram. Do moich ulubionych należą Shelly Corbett, znana jako @xxSJC, i Boris Vanrillaer, znany jako @_ME2_, który wraz z @Avanaut, znanym jako Vesa Lehtimaki (również jeden z moich ulubionych), założył kreatywny kolektyw znany jako stuckinplastic http://www.stuckinplastic.com/ Aby zaprezentować tę technikę i podzielić się pomysłami, naprawdę lubię ten styl fotografii i uzyskiwane przez niego rezultaty. Planuję z wyprzedzeniem i zabieram ze sobą figurki i akcesoria, które moim zdaniem będą pasować do miejsca, które odwiedzam. Zdarza mi się też trochę przesadzić i zabieram ze sobą mnóstwo przedmiotów na każdą wycieczkę, a jeszcze więcej na nasze coroczne wakacje. Czasami nie ma wielkiej potrzeby zabierania wielu akcesoriów, ponieważ lokalni mieszkańcy mogą pomóc, jak w przypadku tego zdjęcia, które zrobiłem kilka lat temu. Niestety, nigdy nie dostałem numeru telefonu ślimaka, aby mu podziękować.
Albo numer Ibiza Wall Lizards dla tego sprzed kilku lat.
Czasami pomoc miejscowej przyrody nie jest konieczna, ponieważ to właśnie zachwycające krajobrazy sprawiają, że zdjęcie staje się udane.
(Plymouth Sound z Drakes Island w tle)
Ale czasami zdarzają się też ofiary
Pogoda jest ważnym czynnikiem wpływającym na to, jak udana może być sesja zdjęciowa. Zbyt silny wiatr może sprawić, że zanim naciśniesz przycisk fotografowania, minifigurka znajdzie się na boku lub w tym przypadku na boku.
Zanim zapytasz, odzyskałem go całego i zdrowego, a on przeżył, by opowiedzieć tę historię.
Potem jest śnieg,
i deszcz.
Ale my, fani Lego, nie poddajemy się. Nawet jeśli potrzebujemy jednego lub trzech drinków, żeby przetrwać.
Poniżej zamieściłem kilka moich ulubionych zdjęć. Mam nadzieję, że ten krótki rzut oka na inną stronę tego, co można zrobić z klockami Lego, zainspiruje Cię do zabrania klocków na łono natury.
Dziękuję za przeczytanie. Wrócę w przyszłym tygodniu. Do tego czasu życzę udanego budowania i „dobrej zabawy”.
Komentarze
Bądź pierwszy!