Nick's MOC Corner - 6

Nick's MOC Corner - 6
Znów niedziela, więc czas na kolejny z moich kącików MOC. W tym tygodniu moje przemyślenia dotyczą tego, co moim zdaniem jest najlepszym stworzeniem. KLOCKI LEGO Stworzyłem: Słoń. Jak widać na poniższych zdjęciach, użyłem go w wielu moich MOC-ach, ale o dziwo, to piękne stworzenie pojawiło się tylko w dwóch zestawach, oba z serii Adventurers Orient Expedition z 2003 roku. Konkretnie „Karawana Słoni” (7414-7) i „Pałac Skorpiona” (7418-1). Ponieważ pojawiał się tylko w tych dwóch krótkich zestawach, jest dość trudny do znalezienia i dość drogi, jeśli w ogóle go znajdziesz (wybaczcie kalambur). Składa się z 17 części i jest dostępny w kolorze jasnoszarym i ciemnoszarym (część elephant1c01 Dark Grey) (część elephant1co2 Light Grey). słoń1c02   Elmer   Pierwszą wersją, w której pojawił się mój starszy słonik, George, była dość dziwaczna grafika zatytułowana „Kolorowa liczba dwa”. Kolorową wersję cyfry jeden zrobiłem już tydzień wcześniej. W tamtym czasie czytałem synowi sporo „Elmera, słonia w kratkę”, więc myślę, że podświadomie wypaczyła mi ona umysł, stąd ta kiepska obróbka w Photoshopie!     dżungla Następnym krokiem było to i jak widać, pojawia się Woodoo Ball „1001”, o którym wspominałem w zeszłym tygodniu, co nadaje mu dość gniewny wygląd! A tak przy okazji, to Keith, drugi z moich słoni. Jest nieco mniej nauczony czystości niż George, więc nie pojawia się w wielu moich projektach. Ten nosił tytuł „Nie stąpaj po moich bananach”. Keith musiał przejść krótki trening radzenia sobie z gniewem po tym. Głupi Myślę, że ta studnia mogła powstać po tym, jak Keith zboczył z torów. Jak widzisz, wpłynęło to zarówno na George'a, jak i na mnie!   Gentleman1 Zbudowałem Moca wzorowanego na klubie dżentelmenów z XIX wieku i zrobiłem kilka zdjęć, gdy słuchając radia usłyszałem powiedzenie „There's An Elephant In The Room” (Jest słoń w pokoju), więc pomyślałem, że jedno zdjęcie będzie miłym dodatkiem do konstrukcji, więc dodałem drugiego, wściekłego Keitha. Gentleman5 Następnie dodałam George'a i trochę rogalików, które zdawały się mieć uspokajający wpływ na Keitha.   Zaklinacz słoni Na koniec zestaw figurek Simpsonów. Kiedy po raz pierwszy je pokazano, figurki Simpsonów nie przypadły mi do gustu. Przysiągłem sobie, że nie kupię żadnej. Tak, dałem się wciągnąć i kupiłem całą partię. Myślę, że z figurkami będzie tak samo. Disney Serię też, w każdym razie kupiłem je i użyłem do kilku konstrukcji, niektóre oparte na przygodach ulubionego sklepikarza, pana Apu Nahasapeemapetilona. Każdy potrzebuje słonia Lego w swoim życiu. A jeśli nie, to proszę o przesłanie! Do następnego razu. Miłego budowania i „Dobrej zabawy”.    

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany
Zachowuj się kulturalnie. Nie wysyłaj spamu ani wulgaryzmów.