KLOCKI LEGO Grupa produkowała zestawy pociągów jeszcze przed pojawieniem się minifigurki. W ciągu tej długiej historii wygląd i szczegóły tych produktów zmieniały się. Wyprodukowano kilka niesamowitych zestawów, takich jak legendarny 4558 Metroliner, a także kilka niewypałów, takich jak 4560 Railway Express z 1999 roku. Jedna z głównych różnic między pociągiem, który kupiłbyś, gdybyś pobiegł do lokalnego KLOCKI LEGO Przechowuj teraz i wiele innych zestawów, w ten sposób są zasilane. KLOCKI LEGO Grupa ustandaryzowała Power Functions Model dla Trains i Technic, który miał obniżyć koszty, ale kiedy to nastąpiło? Przejedźmy się po torach historii i dowiedzmy się. [caption id="attachment_10650" align="aligncenter" width="690"] Zdjęcie dzięki uprzejmości Brickset.com[/caption] Co ciekawe, w pierwszych pociągach w skali minifigurek zastosowano system bardzo podobny do Power Functions. Element silnika pociągu tworzył koła lokomotywy i był zasilany przez skrzynkę akumulatorową znajdującą się w wagonie-trandzie/węgielniku, przez sam silnik lub przez inny pobliski wagon połączony przewodem. Jeśli ten system brzmi znajomo, to i tak powinno być, ponieważ działa dokładnie tak samo jak dzisiaj, tylko z dużo mniejszymi elementami. [caption id="attachment_10655" align="aligncenter" width="690"] Zdjęcie dzięki uprzejmości Brickset.com[/caption] Pod koniec lat 1980. XX wieku KLOCKI LEGO projektanci zaczęli to mieszać. Wieloczęściowy tor, który był używany (choć w różnych kolorach) od początku, miał dodany środkowy element. Był to system pociągów o napięciu 12 V, który dzięki specjalnemu komponentowi silnikowemu zamontowanemu w silniku mógł jeździć jak model pociągu, elektryzując środek toru. Ten system elektryfikacji torów ewoluował w system 9V, który był używany przez całe lata 1990., kiedy to wprowadzono zupełnie nowy zestaw torów z metalowymi szynami. Ta nowa gąsienica została połączona z regulatorem prędkości, który mógł zwiększać lub zmniejszać moc wysyłaną do silnika. Zaletą tego systemu była stosunkowo niewielka liczba elementów, które musiały znajdować się w rzeczywistym pociągu. Podczas gdy dzisiaj skrzynka na baterie, odbiornik podczerwieni i silnik muszą napędzać sam pociąg, w tym systemie potrzebny był tylko silnik.
[caption id = "załącznik_10645" align = "aligncenter" width = "690"] Zdjęcie dzięki uprzejmości Brickset.com[/caption] Problemem tego systemu była ilość wymaganego dodatkowego biegu i wysoki koszt początkowy. Metalowe tory, regulator prędkości i silnik, który mógł przekazywać prąd przez koła do przekładni – wszystko to się sumowało. Z tego powodu pociągi pozostały w dużej mierze niszowym tematem aż do nowego tysiąclecia. Ostatecznie przejście na Power Functions chodziło o obniżenie ceny wejścia, aby przeciętne dziecko mogło mieć działający pociąg, co nie było możliwe przy systemie 9V. Wcześniej była jeszcze jedna zmiana Power Functions, jednak.
Sygnowana para pociągów wydanych w 2006 roku KLOCKI LEGO'jedyna tymczasowa próba stworzenia nowego systemu kolejowego poza Power Functions. Ten szczególny egzemplarz był gigantyczną skrzynią akumulatorową, wokół której miał być zbudowany wagon. Dwa zestawy, których był częścią, miały problem ze zbudowaniem wokół niego przyzwoitego pociągu, a koszt produkcji takiego egzemplarza prawdopodobnie był astronomiczny.
Para pociągów wydana w 2010 roku – 7938 Pociąg pasażerski i 7939 Pociąg towarowy były pierwszymi zestawami, w których wykorzystano Power Functions System. Podobnie jak ich pierwowzory, po zwykłych plastikowych torach jeździ pociąg zasilany akumulatorem i silnikiem. Tym razem dołączono również odbiornik podczerwieni, który umożliwia sterowanie prędkością pociągu za pomocą pilota. System ten łączy w sobie zalety obu światów: wygodę i kontrolę torów zasilanych energią elektryczną, bez konieczności stosowania niezwykle drogich komponentów. Od czasu wprowadzenia systemu nastąpił znaczny wzrost liczby produkowanych pociągów, więc cel poszerzenia atrakcyjności tego motywu wydaje się być osiągnięty.
Komentarze
Bądź pierwszy!