W poniedziałek późnym wieczorem sprzedawca detaliczny złożył wniosek o ochronę przed bankructwem na podstawie Rozdziału 11 w sądzie federalnym, szukając sposobu na wyjście z 5 miliardów dolarów długu, który zgromadził. Firma zapowiedziała, że utrzyma swoje 1,600 sklepów Toys 'R' Us i Babies 'R' Us otwarte jak zwykle przed intensywnym okresem świątecznym.
Toys 'R' Us zmaga się z długami od czasu przejęcia przez firmy private equity KKR i Bain Capital, a także firmę nieruchomości Vornado Realty Trust, w ramach wykupu lewarowanego o wartości 6.6 miliarda dolarów w 2005 roku. Firma rozpoczęła proces wejścia na giełdę w 2010 roku, ale ostatecznie wycofała wniosek, powołując się na „niesprzyjające warunki rynkowe”.
Sprzedawca próbował nadać wiadomościom pozytywny obrót.„Dziś rozpoczyna się nowa era w Toys"R"Us, w której spodziewamy się, że ograniczenia finansowe, które nas powstrzymują, zostaną pokonane w sposób trwały i skuteczny” – powiedział w oświadczeniu dyrektor generalny Dave Brandon.
Firma otrzymała ponad 3 miliardy dolarów finansowania jako dłużnik w posiadaniu od JPMorgan Chase i innych pożyczkodawców, co pomoże jej utrzymać działalność w trakcie procesu upadłości.
W USA Toys R Us jest w zasadzie ostatnią siecią sprzedającą zabawki, a konkurenci zniknęli w ciągu ostatniej dekady, ponieważ sklepy spożywcze sprzedają zabawki z rabatem, aby przyciągnąć klientów niestandardowych.Toys 'R' Us dołącza do grona innych sprzedawców detalicznych, którzy w tym roku ubiegali się o ochronę przed bankructwem, w tym sklepu obuwniczego Payless i sprzedawcy odzieży dziecięcej Gymboree. Wielu innych sprzedawców detalicznych agresywnie zamknęło sklepy i zwolniło pracowników, przenosząc zasoby na sprzedaż internetową.
Analiza na platformie Witryna Forbes podkreśla umowę zawartą przez Toy R Us z Amazonem na początku lat dziewięćdziesiątych jako błąd, który kosztował giganta zabawek, a na dłuższą metę przyniósł korzyści jedynie internetowemu dyskontowi.Transakcję uznano za pionierską we współpracy typu „kliknij i zapraw”, która przyniesie korzyści zarówno nowym tytanom sieci, jak i tradycyjnemu handlowi detalicznemu. Zamiast tego umowa się zepsuła. Amazon zaczął zezwalać innym sprzedawcom zabawek na sprzedaż za pośrednictwem swojej witryny, narzekając, że Toys R Us nie ma wystarczającej ilości zapasów.
Toys R Us pozwał w 2004 r. I uzyskał prawo do rozwiązania 10-letniej umowy i założenia własnej strony internetowej w 2006 r.
Ale było za mało i za późno. Firma Toys R Us przegapiła podróż, którą podążali inni sprzedawcy detaliczni, odkrywając świat e-handlu i budując własną, innowacyjną obecność w Internecie.
Perspektywy dla najpopularniejszego na świecie sprzedawcy zabawek wydają się ponure, ale w przeszłości firma ta wykazała się zaskakującą odpornością. Choć może ostatecznie wyglądać zupełnie inaczej, Toys R Us ma szansę przetrwać obecny kryzys.





Komentarze
Bądź pierwszy!